IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aoife Loundry

avatar

Liczba postów : 20
Age : 23
Skąd : Szkocja, Greenock

PisanieTemat: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Sro Sie 14, 2013 2:43 pm

Każdy pokój w AA wygląda tak samo - dwa łóżka, dwa biurka, dwie szafy i szafki nocne ustawione po jego obu stronach; naprzeciwko drzwi duże okno z zasłonami w kolorze bakłażana, w lewym rogu drzwi prowadzące do łazienki.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

when a finger is pointing up to the sky, only a fool looks at the finger.

times are hard for dreamers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t710-aofie-loundry#3845 http://art-academy.forumpl.net/t716-she-s-like-heroin#3878 http://art-academy.forumpl.net/t717-p-i-k-p-i-k#3879 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry#3880
Aoife Loundry

avatar

Liczba postów : 20
Age : 23
Skąd : Szkocja, Greenock

PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Sob Sie 24, 2013 6:27 pm

Robiło się późno, robiło się ciemno, robiło się zimno. Czarne rajstopy nie ogrzewały patyczków Aoife, a martensy nie pomagały zatrzymać ciepła w stopach. Nie pomagał szalony taniec na zewnątrz, nie pomógł miętowy papieros poza zasięgiem wzroku nauczycieli. Nic, zupełnie nic nie pomagało.
to nie zwykły chłód to smutek loundry uciekaj uciekaj uciekaj
Wbiegła do pustego pokoju, co właściwie było jej na rękę. Zero spojrzeń, możliwość bycia sobą. Zrobiła sobie herbatę i weszła pod koc, planując czytać książkę, która jednak po pięciu minutach wylądowała na środku pokoju.
Ciche nienawidzę wypełzło z ust Aoife i odbiło się echem od ścian pomieszczenia, a jedna maleńka łza została w ostatniej chwili zatrzymana przez mur rzęs i głębokich oddechów. Nie mogła sobie pozwolić na płacz, na ukazywanie własnej słabości.
koniec depresji aoife koniec koniec musisz być grzeczną dziewczynką połknij różową fasolkę a mgła oblepi twój mózg i oczy i wszystko i się uspokoisz spokojnie aoife
s t o p
Skuliła się na łóżku, jednocześnie wylewając herbatę na kolana.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

when a finger is pointing up to the sky, only a fool looks at the finger.

times are hard for dreamers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t710-aofie-loundry#3845 http://art-academy.forumpl.net/t716-she-s-like-heroin#3878 http://art-academy.forumpl.net/t717-p-i-k-p-i-k#3879 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry#3880
Charlotte Pecheur

avatar

Liczba postów : 12
Age : 23
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Sob Sie 24, 2013 6:57 pm

Gdzie sie podziała beztroska jaką kiedyś była przepełniona od czubka głowy aż do stóp? Umiera wraz ze mną - tylko tyle udało jej się pomyśleć przez całą drogę do pokoju. Przepełniał ją smutek, troska o samą siebie, tęsknota. Tęskniła za latami kiedy nie wiedziała o chorobie i nie miała pojęcia, że to spotka właśnie nią.
Na zmęczonych nogach ledwo dotarła do pokoju, taszcząc za sobą worek z kostiumem i baletkami. Była wykończona, nogi jej się uginały a całe ciało niemiło drętwiało. Była spalona tym wszystkim co się wokół niej działo. Choroba niszczyła ją coraz mocniej, już od dawna nie łykała tabletek, które zamknięte są pod kluczem w jej szufladzie obok łóżka. Zniszczona, wypalona, schorowana, u m i e r a ł a.
Położyła się obok Aofie na łóżku. Oczy prawie jej się zamykały. Poczuła wilgoć i gorąco wylanej herbaty, spojrzała na przyjaciółkę.
- Nie płacz, nie płaczmy - Palcem wskazującym wytarła łzę spływającą po jej policzku.
Co zrobimy teraz? Co zrobimy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t725-ruby-pecheur#3917 http://art-academy.forumpl.net/t728-szarlotka#3922 http://art-academy.forumpl.net/t726-ruby#3919 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry-charlotte-pecheur#3880 http://fallite-fallentes.tumblr.com/
Aoife Loundry

avatar

Liczba postów : 20
Age : 23
Skąd : Szkocja, Greenock

PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Sob Sie 24, 2013 7:35 pm

Drgnęła, widząc zmęczoną Charlotte, która znienacka weszła do pokoju, styrana swoją dzienną dawką ćwiczeń. Nigdy nie rozumiała chorych ambicji baletnic, które łamały sobie palce i zdzierały paznokcie, żeby tylko ułożyć ciało w odpowiedniej pozycji.
Próbowała szybko założyć maskę zwykłej, dziennej obojętności, ale zdradziecka łza właśnie rzeźbiła w bladym policzku koryto. Zesztywniała, czując dotyk palców Charl na swojej skórze, jednak tym razem pozwoliła się dotknąć. Oficjalnie wyraziła zgodę na troskę.
- Łzy to nie jest oznaka słabości, Charlotte, nigdy, to po prostu.. - zamilkła, próbując znaleźć odpowiednie słowo, żeby jakkolwiek się usprawiedliwić, żeby tylko zatuszować swoją cholerną wadę, żeby tylko wszyscy myśleli, że jest pięknie i wesoło. - To po prostu deszcz wewnątrz ciebie.
a u mnie tak często pada i jest mokro ale stokrotka nie urośnie nic nie rośnie nawet chwasty nie chcą rosnąć we mnie umieram
- Wiesz co powinnaś, Pecheur - zmieniła szybko temat, patrząc Lotte prosto w oczy. Wzięła głęboki oddech, żeby uspokoić rozdygotane serce, które wybijało właśnie skomplikowany rytm. Czuła jak umierają powoli wszystkie tkanki. wszystko nam się śni

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

when a finger is pointing up to the sky, only a fool looks at the finger.

times are hard for dreamers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t710-aofie-loundry#3845 http://art-academy.forumpl.net/t716-she-s-like-heroin#3878 http://art-academy.forumpl.net/t717-p-i-k-p-i-k#3879 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry#3880
Charlotte Pecheur

avatar

Liczba postów : 12
Age : 23
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Sob Sie 24, 2013 7:49 pm

Naprawdę się o nią martwiła. Wiedziała, jaka jest Aoife; Wiedziała, że będzie udawać twardą, nawet w obliczu zdemaskowanego płaczu. Znała ją na tyle dobrze, aby wiedzieć, że znowu przeżywała jeden z gorszych dni, najgorszych. Były współlokatorkami, jakby nie było, dość sporo się o sobie dowiedziały. Martwiła się, ponieważ traktowała Szkotkę również jak przyjaciółkę. Nie lubiła, kiedy ta ukrywała przed nią uczucia i zakładała swoją codzienną maskę.
- Deszcz. Wszystko płacze, wiesz? - Powtórzyła za nią.
Wszystko wszystko wszystko płacze. Dotknęła się za wychudzony przegub ręki. Była wykończona, wszystko dawało się jej we znaki. Niszczyła się ciężkimi treningami, pocieszała sukcesami oraz satysfakcją, której nigdy za wiele. Coś sprawiło jednak, że znowu drętwiało jej serce. Krwawiło, bolało, cierpiało, płakało, drętwiało, obumierało... jej serce.
- Nie wiem, Loundry. Ja chyba nic nie wiem. - Popatrzyła jej prosto w oczy, za chwilę skupiając wzrok na prześcieradle jej łóżka. Nie mogła znieść widoku smutku. - Czy to się kiedyś skończy? Tyle bólu...
Tyle bólu wszędzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t725-ruby-pecheur#3917 http://art-academy.forumpl.net/t728-szarlotka#3922 http://art-academy.forumpl.net/t726-ruby#3919 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry-charlotte-pecheur#3880 http://fallite-fallentes.tumblr.com/
Aoife Loundry

avatar

Liczba postów : 20
Age : 23
Skąd : Szkocja, Greenock

PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Sob Sie 24, 2013 8:24 pm

Wstała gwałtownie, łapiąc przy okazji za nadgarstek Charlotte. Usiadła naprzeciw niej. Wzruszyła ramionami, dalej pozując na obojętną, ale po chwili złapała dziewczynę za rękę i ścisnęła ją delikatnie.
- Ale deszcz niczego nie zmienia.
Okryła się szczelnie kocem, chcąc opanować drżenie ciała. Przygryzła delikatnie wargi, chcąc odciągnąć swoje myśli bólem fizycznym od tych wszystkich złych rzeczy w głowie. Całe ciało broniło się przed stanem, w którym niedawno była, unikało go jak tylko mogło.
- Wiesz, Charlotte, tak nie powinno być. Ty umierasz na jebaną białaczkę, a ja na smutek. Mamy osiemnaście lat, nie powinno nas tu być, powinnyśmy się bawić właśnie na jakiejś tajnej imprezie, bo nauczyciele tej szkoły są ślepi na wszystko, co złe. Nie możemy przesiedzieć ani jednego wieczoru więcej. Nic już nie możemy, płakać też - potok słów wypłynął z jej ust. Po raz pierwszy od dawien dawna powiedziała tak dużo w przeciągu godziny. Zaśmiała się cicho. - Jestem złym człowiekiem, Pecheur. Bardzo złym. Pytanie tylko czy chcesz być zła razem ze mną - uśmiechnęła się szeroko, tuszując swój podły humor odpowiednim ułożeniem ust.
nie ma dnia nie ma nocy ja ciągle siedzę w tej pustce w tej ciemności porzuciliście mnie
- Jestem szalona.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

when a finger is pointing up to the sky, only a fool looks at the finger.

times are hard for dreamers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t710-aofie-loundry#3845 http://art-academy.forumpl.net/t716-she-s-like-heroin#3878 http://art-academy.forumpl.net/t717-p-i-k-p-i-k#3879 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry#3880
Charlotte Pecheur

avatar

Liczba postów : 12
Age : 23
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Sob Sie 24, 2013 8:44 pm

Była przerażona tym, co się z nimi stanie. Tym ich brakiem perspektyw, wiecznym smutkiem, przerażeniem, pesymizmem i ciągłą nostalgią. Słuchając co miała do powiedzenia Aoife, kiwała głową na boki raz w jedną, raz drugą stronę. Wsłuchiwała się w każdy dźwięk słowa dziewczyny, każde jej zdanie szacowała w głowie, oceniała i zastanawiała się nad odpowiedzią. Jednocześnie czuła ciągle ten ból fizyczny, przenikający przez jej wszystkie nerwy, żyły i tkanki. Wstrząsnęły nią dreszcze, oczy załzawiły, poczuła że traci czucie w nogach.
- Gdybym mogła... żyłabym dalej. Dlaczego ci, którym zależy na życiu, muszą umrzeć, Oife? Wkrótce właśnie tak się stanie, ale ty tutaj zostaniesz, prawda? Uda nam się wyjść do ludzi, będziemy chodzić na imprezy, bawić się i być szczęśliwe. Nie płakać, mam racje? - Jej ton głosu zdawał jej się być coraz cichszy, piskliwy, jakby również opadał z sił.
- Ale... niedługo to ja umrę. A kiedy ja umrę, dalej będziesz szczęśliwa i zdrowa, prawda? Dla mnie? - Dodała, kładąc jej głowę na ramieniu. Nienawidziła mówić o śmierci, snuć planów na przyszłość oraz mieć tej przeklętej nadziei. Nic dziwnego, że tym razem to z jej kącika oka wyleciała pojedyncza łza, która spłynęła po policzku ginąc gdzieś za brodą.
Ten ból. Nie mogę tego znieść.
Spokojnie, to tylko deszcz.
- Jesteśmy po prostu chore, Af.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t725-ruby-pecheur#3917 http://art-academy.forumpl.net/t728-szarlotka#3922 http://art-academy.forumpl.net/t726-ruby#3919 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry-charlotte-pecheur#3880 http://fallite-fallentes.tumblr.com/
Aoife Loundry

avatar

Liczba postów : 20
Age : 23
Skąd : Szkocja, Greenock

PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   Pią Wrz 13, 2013 3:10 pm

- Masz rację z jednym wyjątkiem. Ty też nie umrzesz.
Nie mogła na to pozwolić, na śmierć, na odejście, na pogrzeb, czarne stroje, trumnę, księdza, duży dół, cmentarze, złe duchy, żałoby, stypę, nie mogła dopuścić nawet do głowy takiego wydarzenia jakim jest zła mojra przecinająca nitkę życia Charlotte. To po prostu nie wchodziło w grę.
Ale słysząc o tym wszystkim, gwałtownie wstała i zaczęła szukać pod łóżkiem Lotte maleńkiej fiolki pastylek. - Od dzisiaj zaczynasz leczenie.
Ostrym spojrzeniem przeszyła sylwetkę baletnicy i twardym wzrokiem zmusiła ją do zachowania milczenia przynajmniej w tej sprawie. Chociaż raz chciała być pomocna, uratować czyjeś istnienie. Zwykle to wszyscy ratowali ją od prób odejścia, znikania, chowania się w sobie.
mów mi dobrze dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
ja odwdzięczę ci się łagodnym milczeniem

- Nie zaprzeczaj, proszę - szepnęła, ocierając ostatnią łzę w swoim życiu. - P r o s z ę.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

when a finger is pointing up to the sky, only a fool looks at the finger.

times are hard for dreamers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t710-aofie-loundry#3845 http://art-academy.forumpl.net/t716-she-s-like-heroin#3878 http://art-academy.forumpl.net/t717-p-i-k-p-i-k#3879 http://art-academy.forumpl.net/t718-pokoj-13-aoife-loundry#3880
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur   

Powrót do góry Go down
 
Pokój #13 - Aoife Loundry & Charlotte Pecheur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
art academy
 :: 
Pokoje dziewcząt
-
Skocz do: