IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Primrose Martin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Primrose Martin

avatar

Liczba postów : 5
Skąd : Sheffield, UK

PisanieTemat: Primrose Martin   Nie Sie 04, 2013 10:33 pm




Primrose Martin
Zoella Sugg



Informacje

Data i miejsce urodzenia: 10/03/1994, Sheffield
Wiek: 19
Kierunek: aktorstwo
Rok: II


Charakter

Jaka jestem? Co sobą reprezentuję? Wydaje mi się, że moją osobowość można podzielić na czter etapy. Dzieciństwo, dorastanie z rodzicami, dorastanie bez nich i pogodzenie się z losem. Na początku mojego życia byłam raczej spokojnym dzieckiem, jednak bardzo pomysłowym i pełnym życia. Nie bałam się niczego, mimo, że miałam naprawdę wysoce rozwiniętą wyobraźnię, więc nic dziwnego, że w połączeniu z różnymi filmami i bajkami, wierzyłam w różne dziwne rzeczy. Nie miałam zbyt wielu negatywnych cech, bo cóż nie miałam złego życia, więc gdzie miałabym się czegoś złego nauczyć. Grzeczna uczennica i kochana córka oraz całkiem dobra siostra. Kiedy dorastałam niewiele się zmieniło, no może stałam się bardziej otwarta na świat i dostrzegałam o wiele więcej rzeczy. Chciałam poznawać ciągle coś nowego, naprawdę nie lubiłam nigdy ograniczeń i to się we mnie nie zmieniło do tej pory, nie wiem z czego to wynikało, może z podróżowania? Tam zdecydowanie ma się styczność z różnorodnością w ludziach, językach, miejscach i tradycjach. Byłam optymistką, nigdy nie widziałam czarnych barw, tak było bardzo długo. Dopiero po śmierci rodziców dużo się zmieniło. Kochałam ich całym sercem, więc w raz z ich stratą wydawało mi się, że również i ja odeszłam. Nie mogłam jeść i nie umiałam nawet się do tego zmusić. Zamknęłam się na świat. Całe dnie spędzałam zamknięta w pokoju, pogrążona w ciszy i myślach krążących wokół mnie. Tak ciężko było mi się otworzyć na innych ponownie. Odmiana nadeszła dopiero gdy pojechałam do Akademii Artystycznej. Tam poznałam tak wielu ludzi z barwnymi charakterami. Ciężko było mi się pozbierać, ale udało się, może nawet aż za bardzo. Dopiero tutaj poznałam smak bycia nastolatkiem. Pierwsze używki, pierwsi przyjaciele, pierwsze związki, tyle pierwszych rzeczy. Zawsze ciągnęło mnie do starszych facetów i chyba dopiero tutaj to odkryłam, choć tymi w moim wieku też nie gardziłam. Znowu otworzyłam się na nowości i na rozwijanie się, jednak patrzę teraz bardziej realnie, niż optymistycznie, ale wciąż się staram.


Historia

Przyszłam na świat w Sheffield ponad dziewiętnaście lat temu, tylko o parę chwil wyprzedziła mnie moja siostra bliźniaczka Emma. Nie jesteśmy jednak podobne, zdecydowanie różnimy się i z wyglądu, i z charakteru. Jak poznali się nasi rodzice? Też chciałabym wiedzieć, nigdy ani mi ani Emmie tego nie opowiadali. Zdecydowanie byliśmy spokojną i normalną rodziną. Domek na obrzeżach, dwa samochody, my i nasz pies oraz kot. Mama prowadziła własną kawiarnię, a tata był neurochirurgiem. Często wyjeżdżaliśmy w wakacje za granicę. Najczęściej do Barcelony albo w Alpy, w końcu uwielbialiśmy góry, no może poza Emmą, ona zdecydowanie wolała wylegiwać się na plaży. Podczas roku szkolnego towarzyszyły mi zajęcia teatralne. Naprawdę żyliśmy sobie całkiem spokojnie, rodzice rzadko się kłócili, a jak już to starali się aby to nie działo się przy nas, o tak dbali o nasze dobro. Głównie dlatego nie miałam powodów by być zbuntowanym dzieckiem. Czułam się bezpiecznie. Pamiętam jak w niedzielę po południu o ile tata miał wolne wybieraliśmy się na spacery, zawsze robiliśmy dużo zdjęć, a potem je wywoływaliśmy i dawaliśmy różne opisy w albumie. Wszystko było tak proste i kolorowe, że nawet nie wyobrażałam sobie, że nadejdą nad naszą rodziną tak ciemne chmury. Pamiętam ten dzień dokładnie dwudziesty szósty czerwca 2010 roku, w końcu to były urodziny mojej mamy, a jednocześnie dwudziesta rocznica jej ślubu z tatą. Postanowili wybrać się gdzieś dalej na weekend, z tego co pamiętam to rozmawialiśmy tego dnia przez telefon, że dobrze się bawili i właśnie wracają do domu, mieli być za dwie godziny. Jedyne co pamiętam potem to telefon, kiedy usłyszałam wieści zamarło mi serce, nie mogłam się ruszać. Śmierć, to coś z czym jeszcze nie miałam doświadczenia. Zginęli w wypadku samochdowym, dość głośna sprawa z tego była. Nie mogłam uwierzyć, że już nigdy nie zobaczę uśmiechu mamy i nigdy nie poczuję jak tata mnie przytula i śmieje się ze mnie, bo znowu coś zwaliłam ze stołu. Przyjechała cała rodzina, sprawy z pogrzebem były chyba najgorszą częścią, a potem było już ciszej, bardzo cicho Wprowadziła się do nas ciocia, siostra mamy. Czy to było to samo? Zdecydowanie nie. Ciocia Angela była kochana, ale nie była rodzicem i nie potrafiła tak bardzo złagodzić bólu. Wydaje mi się, że zrobił to czas. Pamiętam, że właśnie w tych złych chwilach dowiedziałam się, że przyjęli mnie do Akademii Artystycznej, więc być może to tam nauczyłam się żyć z bólem, aż tak go nie odczuwać. Może to przyjaciele oderwali mnie od tego, w każdym razie potem już było tylko lepiej, otworzyłam się na ludzi tak bardzo, że sama się zdziwiłam. Może aż za bardzo, cóż ujawniło się we mnie coś co blokowałam w sobie bardzo długo, prawdziwa ja. Zdecydowanie jest lepiej.


Rodzina

Lucy Martin - matka (nie żyje) - zawsze były w dobrych kontaktach; była to kobieta uśmiechnięta i zadbana. Zginęła w wypadku samochodowym.

James Martin - ojciec (nie żyje) - uwielbiał podróżować z rodziną, był kochającym ojcem i dobrym neurochirurgiem. Zginął w raz z żoną w wypadku.

Emma Martin - siostra (19 lat) - mają raczej dobre kontakty, jednak już nie tak bliskie.  Emma zacznie studia prawnicze.

Angela Hastings - ciocia (38 lat) - jest miłą nauczycielką w szkole średniej; utrzymują pozytywne kontakty.



Ciekawostki i zainteresowania

&uwielbia zwierzęta;
&miałam romans z nauczycielem;
&boję się ciasnych pomieszczeń;
&zupełnie nie umiem gotować;
&uwielbiam podróże i psychologię;
&moim marzeniem jest zostać znaną aktorką;
&interesuję się modą;
&spacery nocą to dla mnie norma;
&umiem bardzo ładnie śpiewać;
&kocham koty i ogólnie zwierzęta;



Nie jestem zwykłym zjadaczem chleba.
Tyle wygrać, no?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t671-primrose-martin http://art-academy.forumpl.net/t675-primie http://art-academy.forumpl.net/t673-primrose#3657 http://art-academy.forumpl.net/t672-pokoj-10-primrose-martin
Willow Nessmann

avatar

Liczba postów : 209
Age : 22
Skąd : Brighton

PisanieTemat: Re: Primrose Martin   Nie Sie 04, 2013 10:42 pm


AKCEPTACJA
Witamy na forum! Przed rozpoczęciem gry prosimy o założenie relacji, następnie telefonu, a także informatora. Wszelkie skargi, zażalenia, prośby, pytania itp prosimy kierować do administracji forum. Życzymy miłej gry, mamy nadzieję, że zostaniesz u nas na dłużej!
Twój pokój to #10

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

HELP
all what I need
Haru™ Sourcecode
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t523-willow-i-nessmann http://art-academy.forumpl.net/t558-let-me-be-closer http://art-academy.forumpl.net/t617-wierzbowy#3309 http://art-academy.forumpl.net/t106-pokoj-3-felicity-lancaster-willow-i-nessmann
 
Primrose Martin
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep Olivii Primrose

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
karty postaci
 :: 
kobiety
-
Skocz do: