IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pearl "Misty" Marlow

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Misty Marlow



Liczba postów : 9
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Pearl "Misty" Marlow   Pią Sie 02, 2013 11:16 am




Pearl Lindsay Marlow
Josefina Cisternas



Informacje

Data i miejsce urodzenia: Londyn, 18 lipca
Wiek: 20
Kierunek: malarstwo
Rok: III


Charakter

Misty należy do osób, które się kocha albo nienawidzi. Ciężko zdobyć się na jakieś pośrednie uczucia z powodu jasno ukształtowanego charakteru, który co prawda potrafi być nieco zwodzący, ale jest przejrzysty. Przynajmniej jeśli chodzi o ochłapy całej osobowości dziewczyny, które docierają do szerokiego grona.
Gdyby poprosić ludzi o podanie jednego słowa, które mogłoby określić dziewczynę, byłoby to z pewnością słowo manipulatorka. Misty wykorzystuje ludzi bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia. Bierze z każdego to, co jest jej w danej chwili potrzebne, nie patyczkując przy tym specjalnie. Jeśli akurat potrzebuje towarzystwa, z pewnością nawiąże kontakty, później przestanie dzwonić, odpisywać na wiadomości czy dawać jakiekolwiek oznaki życia. Bardzo szybko nudzi się swoimi zabawkami, więc często wymienia je na nowe, nie bacząc na to, że ktoś może się do niej przywiązać, a ona zranić. Marlow wychodzi z założenia, że życie jest zbyt krótkie na bycie altruistą i tylko egoiści mają szansę na stuprocentowe szczęście. Nie daje od siebie odchodzić, nikomu. Zawsze ona pierwsza to robi, odrzuca, ale nienawidzi być odrzucana. Nawet jeśli jej zależy, w końcu odepchnie od siebie daną osobę w obawie, że zostanie uprzedzona. I nieważne jest, że przywiązanie i nagłe przecięcie niewidzialnej pępowiny boli, bo to tylko chwila, krótkie ukłucie, dwie butelki wódki, trzy dni na cracku i wszystko znów jest w porządku, blondynka może iść dalej, jak gdyby nigdy nic. Szybko zapomina o ludziach, bo nienawidzi rozpamiętywać i rozdrapywać ran. Żyje chwilą, czerpie z każdego momentu życia tyle, ile tylko jest w stanie. Nie ma sensu oglądać się za siebie, nie ma powodu do odbudowywania spalonych mostów. Co za tym idzie, Misty nie wraca ani nie pozwala do siebie wrócić.
Niektórzy zaliczają się do grupy niepoprawnych optymistów, inni znów do niepoprawnych złośliwców. Taka też jest Marlow. Nie ma dnia ani nawet godziny, w czasie której z jej ust nie wydobyłaby się jakaś złośliwa uwaga. Lubi, nie lubi, to nie ma żadnego znaczenia, jest złośliwa dla wszystkich. Różnica istnieje tylko w mocy słów, jakich używa - przy wrogim nastawieniu lepiej byłoby trzymać się od niej z daleka, chyba że ktoś odczuwa silną potrzebę wdeptania go w ziemię. Już dawno temu Pearl przekonała się, że nie ma uczuć, których nie da się zagłuszyć, więc korzysta z tej umiejętności niemal na każdym kroku. A gdy wracają zaczyna całą kurację od nowa, znów i znów. Jest wolna, nic jej nie może ograniczać, żaden ból, żadna samotność czy wyrzuty sumienia. Musi żyć, rozpaczliwie chwytać powietrze; być, a nie tylko istnieć. Zatem Misty Marlow jest. Pokryta kurzem dróg, brodząca w kwasie własnych ukrytych lęków, codziennie chce więcej, szybciej, mocniej, tak pięknie jest przecież nieświadomie umierać. Pearl nie dopuszcza do siebie myśli, że jej życie jest złe, bo przecież to, co robi jest dobre. Żyje tak, jak zawsze chciała, jeździ na koncerty, skręca kostki w czasie pogo, błądzi ulicami miasta i poznaje miejsca, których nigdy nie powinna była poznać. Co weekend budzi się w nie swoim mieszkaniu i wraca do siebie, kiedy chce. Nikt jej nie pogania, nie zagląda przez ramię, sama sobie wydeptuje ścieżki, tak obce wszystkim mijanym ludziom. Jeszcze nie wie, że została niewolnicą własnej wolności.
Misty zadecydowała wiele lat temu, że będzie sobie sama panią, królową swojego życia przyznając przy tym taki sam przywilej innym ludziom. Nie miesza się w cudze sprawy. Każdy ma niezaprzeczalne prawo popełniać błędy, a jeśli tylko w taki sposób się uczy, droga wolna. Nie można od niej usłyszeć pouczających komentarzy, twoje życie - twój problem. Przepełniona egoizmem dziewczyna nie ma czasu bawić się w nianię czy panią psycholog. Urodziłeś się, pępowina odcięta, musisz radzić sobie sam.


Historia

Nie widzę większego sensu w rozdrabnianiu się nad nędznym żywotem Misty, kiedy to miała lat zaledwie pięć, więc od razu przeskoczę do okresu nastoletniego. Dwunastoletnia Marlow należała do dziewczyn przeraźliwie przeciętnych - takich, których są tysiące w każdym mieście i które nie wyróżniają się niczym szczególnym. Pomijając fakt, że nigdy nie słuchała muzyki znanej wśród jej koleżanek i kolegów szkolnych - zaczynała od Sex Pistols. Dzisiaj z pewnością doszłaby do wniosku, że nie rozumiała części przesłań płynących z ich tekstów jednak jest wie jaki zespół ukształtował jej nastoletnie życie, będące nieco bardziej kolorowe niż to obecne. Rok później przeżywała to, co spotyka każdego człowieka prędzej przy później: okres buntu. Przeświadczona o swojej doskonałości Misty postanowiła nienawidzić wszystkich i wszystkiego, co ma więcej niż lat dwadzieścia, poświęcając przy tym szczególną uwagę swojemu ojcu. Dotychczas dobre relacje zostały wypełnione wyrzutami odnośnie rozwodu z matką, a cała nagromadzona w dziewczynie irytacja wypływała, kiedy na horyzoncie pojawiał się Christopher. To stanowczo zepsuło ich kontakty i doprowadziło do wzajemnego plucia na siebie jadem. Ostatecznie Misty przestała widywać się z tatą, a ze względu na wrodzoną upartość nigdy nie udało im się przeprowadzić porządnej rozmowy i przeprosić za wszystkie słowa wypowiedziane pod wpływem emocji. Tym samym Chris Marlow stał się pierwszą osobą, którą odepchnęła od siebie bondynka.
Kokaina przywitała ją szerokimi ramionami między kilka lat później, kiedy dziewczyna wybrała się na swoją pierwszą w życiu podróż autostopem (dokładnie ukrytą przed matką i zastąpioną bajeczką o wyjeździe w góry z ówczesnym chłopakiem i paczką przyjaciół) razem z dwiema szkolnymi koleżankami. Poczęstowana białym proszkiem Misty czuła, że chce spróbować, bo o to przecież chodzi w życiu - o poznawanie nowych doświadczeń, sięganie po rzeczy obce żeby sprawdzić czy nam się spodobają. Jej się spodobały i wkrótce koka stała się jej najbliższą przyjaciółką w postaci cracku. Do Londynu wróciła jako odmieniony człowiek. Wolność stała się jej największym priorytetem, na piedestał zostały wzniesione inne wartości, ludzie całkowicie zepchnięci na bok. Związek Marlow - niezbyt ważna dla niej sprawa, chłopak będący jedynie obiektem zapełniającym wolny czas Misty, cztery lata starsza przejściówka pozwalająca na zdobycie doświadczeń w relacjach damsko-męskich - rozpadł się jak domek z kart, bo nigdy nie został zbudowany na należytych fundamentach.
Wagary, kłótnie z nauczycielami, kiepskie oceny, komis z matematyki i chemii - tak wyglądała druga klasa Weroniki i tak też miało wyglądać jej dalsze życie: wieczna ucieczka od jakichkolwiek odpowiedzialności, które byłyby jak kotwica przywiązana do nogi i ciągnąca ją w dół. Przed rzuceniem szkoły, kiedy skończyła osiemnaście lat, powstrzymywała jedynie matka, lamentująca i wrzeszcząca, że wyrzuci ją z domu i przestanie utrzymywać. Misty nie należała do głupich dziewczyn - doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że bez szkoły i pieniędzy nie da sobie rady. Dlatego zacisnęła zęby i postanowiła wytrzymać. Szkołę zmieniła na artystyczną dzięki interwencji wychowawcy, który sam ją zaproponował świadomy talentu, który posiadała dziewczyna. Do tego doszły prośby rodzicielki, a także wzgląd na to, że jej brat uczęszczał do obecnej placówki i był istną chlubą - lśniące puchary zdobyte na turniejach piłki ręcznej po dziś dzień lśnią w gablocie pod salą gimnastyczną. Dzięki temu nauczyciele bez przeszkód dali zaliczyć jej rok, a później zmienić szkołę.
Wyjechała do Dover wybierając malarstwo jako kierunek studiów i stara jakoś tu funkcjonować żeby nie wracać do matki - zamiast wracać do domu na weekendy zwykle i tak ląduje w mieszkaniach znajomych, więc ich relacje można uznać za kiepskie.


Rodzina

« Betty Marlow - młoda, bo czterdziestoletnia matka Misty pracująca w sklepie. Ich relacje są dość ciężkie i naszpikowane wiecznymi kłótniami o sprawy najróżniejsze: od kiepskiej nauki Marlow, po fakt, że marnuje powietrze i wyniosła się taki kawał od domu. Mimo to, Misty zawsze może na nią liczyć w krytycznych sytuacjach, wyznając zasadę jak trwoga, to do matki, jako że w Boga nie wierzy.

« Chris Marlow - czterdziestosześcioletni ojciec Misty, który jest z nim tak właściwie tylko z nazwy. Pracuje jako bosman portu Dover i to właśnie w porcie spędził stanowczą większość swojego życia. Betty rozwiodła się z nim gdy Misty miała cztery lata, a dziewczyna przestała widywać się z Chrisem mając lat trzynaście, kiedy przechodziła swoją pierwszą falę nastoletniego buntu i postanowiła obwinić ojca za całe zło świata: od głodujących dzieci, po umierających na tyfus kończąc oczywiście na globalnym ociepleniu.

« Rob Marlow - dwudziestotrzyletni brat Misty, student ASP i człowiek, który przechwycił wszystkie dobre geny zostawiając swojej siostrze jedynie ochłapy. Rob jest człowiekiem nieco tajemniczym, ale też sympatycznym, potrafiącym podzielić swój czas na zabawę i pracę. Byłby z pewnością chlubą rodziny gdyby nie drobne zatargi z prawem, a także rozwiązłe życie: obecnie mężczyzna jest posiadaczem dwóch córek, przy czym każda z nich ma inną matkę.[/list]


Ciekawostki i zainteresowania

« nienawidzi swojego imienia - uważa, że jest stworzone dla zwierzęcia - dlatego woli żeby mówić na nią Misty
« w ogóle nie ogląda telewizji, za to namiętnie czyta wszelkie wiadomości z kraju i ze świata w Internecie, a także okupuje youtube
« w rodzinie przyjęło się już, że wszyscy nazywają ją Misty, co podchwycili też najbliżsi przyjaciele, a nawet nauczyciele - gdy słyszy swoje imię natychmiast się jeży
« nie rozstaje się ze swoim iPodem, niemal codziennie zasypia ze słuchawkami w uszach i budzi się nad ranem dopiero wtedy orientując, że muzyka nadal gra, a bateria zaraz się rozładuje
« starszy brat nauczył ją grać na perkusji - miał własny, garażowy zespół założony z przyjaciółmi, który rozpadł się po wyjeździe na studia
« jej największym marzeniem nie do spełnienia jest zobaczenie na żywo koncertu Sex Pistols
« chciała studiować archeologię jednak stwierdziła, że to nie dla niej
« każdego lata podróżuje stopem przez i tak od trzech lat
« jest wolontariuszką w londyńskim schronisku dla zwierząt
« niejednokrotnie podczas podróży została okradziona ze wszystkich oszczędności i tylko dzięki ludzkiej dobroci docierała szczęśliwie do domu
« posiada kilka tatuaży: raz, dwa, trzy, cztery, przy czym ostatni jest nadal niedokończony


Nie jestem zwykłym zjadaczem chleba
Mam fabrycznie ustawiony chaos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t623-pearl-misty-marlow#3337 http://art-academy.forumpl.net/t624-misty http://art-academy.forumpl.net/t625-misty http://art-academy.forumpl.net/t327-pokoj-5-bella-mccallum-misty-marlow
Grigori Douvall



Liczba postów : 148
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pearl "Misty" Marlow   Pią Sie 02, 2013 11:37 am


AKCEPTACJA
Witamy na forum! Przed rozpoczęciem gry prosimy o założenie relacji, następnie telefonu, a także informatora. Wszelkie skargi, zażalenia, prośby, pytania itp prosimy kierować do administracji forum. Życzymy miłej gry, mamy nadzieję, że zostaniesz u nas na dłużej!
Twój pokój to #5

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

We're young. We're supposed
to drink too much. We're
supposed to have bad attitudes
and shag each other's brains out.
We are designed to party. This is it.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t474-grigori-douvall http://art-academy.forumpl.net/t570-seks-drugs-grzesio http://art-academy.forumpl.net/t594-grzesiu-tez-ma-komorke http://art-academy.forumpl.net/t138-pokoj-4-alex-odell-grigori-douvall
 
Pearl "Misty" Marlow
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
karty postaci
 :: 
kobiety
-
Skocz do: