IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dzika plaża

Go down 
AutorWiadomość
Grigori Douvall

avatar

Liczba postów : 148
Age : 25
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Dzika plaża   Pon Lip 22, 2013 10:31 pm


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

We're young. We're supposed
to drink too much. We're
supposed to have bad attitudes
and shag each other's brains out.
We are designed to party. This is it.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t474-grigori-douvall http://art-academy.forumpl.net/t570-seks-drugs-grzesio http://art-academy.forumpl.net/t594-grzesiu-tez-ma-komorke http://art-academy.forumpl.net/t138-pokoj-4-alex-odell-grigori-douvall
Caspian Lannister

avatar

Liczba postów : 38
Age : 24
Skąd : Liverpool

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Sie 01, 2013 10:49 pm

Caspian biegł. W jego uszach rozbrzmiewała piosenka AC/DC – Back in Black, która była jednocześnie jego ulubionym utworem z całej twórczości tego zespołu. Bardzo dobrze się przy niej biegało, tak, jak przy Eminemie. Podobno im bardziej wkurzony wokalista, tym lepiej się biegło. A że Eminem był wkurzony na cały świat, oprócz córki, to jego muzyka była podkładem i dla Casowych nóg. Jednak nie teraz, teraz miał ochotę na rockową klasykę, na której wychowała go matka. Tylko to sobie od niej przyswoił – dobry gust muzyczny, który mówił mu, żeby nie słuchał namiętnie piosenek, które powstały po 1989r., bo to najgorsze dzieje muzyki na całym świecie. No cóż, dobre i to.
Codziennie pokonywał taką trasę – od swojego pokoju w mieście do wybrzeża. Najczęściej biegł na molo i z powrotem, ale dzisiaj stwierdził, że wyruszy w trochę dalszą drogę – do dzikiej plaży i tam wskoczy do morza. Był ubrany w same szorty i luźną koszulkę, więc nikogo to nie mogło dziwić, że wróci cały mokry. Uśmiechnął się do siebie i przyspieszył. Widoki były naprawdę piękne, a on poczucie estetyki miał wpajane od dziecka – matka chciała, by był wykształconym koneserem sztuki, choć nie wyszło to jej do końca tak, jak chciała. Cas był koneserem rzeczy pięknych – no, może nie rzeczy – kobiet pięknych. Uwielbiał je zdobywać i rzucać. Czy to nie było także umiłowanie sztuki? Sztuki samej natury. A i zapomnielibyśmy o najważniejszym – zamiłowaniu do alkoholi. Wszelakich – tych z górnej, jak i z dolnej półki.
Caspian wreszcie wbiegł na plażę. Tu o wiele trudniej było biegać. Piasek przesypywał się i trudno mu było utrzymywać bieg w tym samym tempie. Rozejrzał się. Nikogo, żadnej duszy. Nawet jednej kąpiącej się nago nimfy? To musi się zmienić. Pobiegł jeszcze parę metrów i zatrzymał się, dysząc. Zdjął koszulkę i wlazł do morza, które miało idealną temperaturę do kąpieli. Nie mógł zrozumieć, dlaczego nikt nie chciał przyjść popływać. Aha, no oczywiście. Przecież był ten cholerny początek roku i wszystkie dzieciaki – i on także, jeśli by go nie wyrzucili – siedziały grzecznie w klasach, ucząc się baletu czy aktorstwa. Nie można było powiedzieć, że tęsknił za chwilami spędzonymi za szkolną ławką, ale teraz jego znajomi byli przyszpileni do szkoły i nie mogli się z nim spotkać, więc był samotny. Jedynie wieczorami wychodził gdzieś na miasto zaszaleć. Wcześnie rano i popołudniami po prostu wałęsał się bez celu. Powinien wrócić do AA i stać się lepszym uczniem? To pierwsze tak, z tym drugim byłoby gorzej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t565-caspian-lannister http://art-academy.forumpl.net/t578-onomatopeiczne-paranormalne-paranoje-we-dwoje
Bella McCallum

avatar

Liczba postów : 18
Skąd : Miami

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Sie 01, 2013 11:12 pm

- Cholerna zdzira niech ja ją tylko dostanę w swoje ręce. Powyrywam jej te kudły, które nazywa włosami. Wtedy będzie miała powód do płaczu. - Mruczała pod nosem idąc jednym z korytarzy szkoły. Młodsi uczniowie patrzeli na nią jak na debilkę ale kiedy to ona spojrzała na nich odwracali twarze w drugą stronę z obawą, że i im się oberwie. Izka była znana ze swojej brutalności i każdy w szkole wiedział kim jest ta na pozór słodka dziewczyna. Wiedzieli, że była w poprawczaku, wiedzieli, że miała a raczej nadal ma bogatą rodzinę lecz nie wiedzą co ona przeszła. Nikt nigdy czegoś takiego nie doświadczył a ta diablica McCallum nie życzy tego najgorszemu wrogowi. Ale wracając...z torbą na gitarę szła w stronę akademika. Kiedy znalazła się w swoim pokoju, gitarę odłożyła na swoje miejsce pod oknem a sama chwytając czarne bikini z szuflady poszła się przebrać. Zaraz potem ubrała na siebie jeszcze białą zwiewną sukienkę oraz klapki a włosy odgarnęła na jeden bok do torby chowając ręcznik, jakiś olejek, czasopismo oraz swoje kochane Mp4. Opuściła swój pokoju trzaskając drzwiami i nie patrząc na to, że ma lekcje opuściła teren AA i udała się w stronę dzikiej plaży. Zawsze po zajęciach z historii muzyki opuszczała akademię i mając wyjebane na wszystko i wszystkich szła na plażę. Kiedy ci idioci siedzą w ławkach ona spokojnie wygrzewa się na słoneczku, które dziś było bardzo pięknie. Nucąc pod nosem swoją ukochaną melodię jaką nauczyła ją mama kiedy była dzieckiem doszła do pięknej plaży na której nie było nikogo. Zdjęła swoje klapki i bosymi nogami weszła na ciepły piasek. Rozłożyła ręcznik, zdjęła z siebie sukienkę i nasmarowała się kremem siadając wygodnie na materiale ręcznika. Rozejrzała się dookoła z delikatnym uśmiechem, odetchnęła widząc, że jest tutaj sama lecz zbyt szybko się z tego cieszyła. Zobaczyła jakąś postać w wodzie, nie mogąc jej rozpoznać postanowiła nie zwracać uwagi na owego osobnika. Położyła się wygodnie na ręczniku i zamknęła oczy nadal nucąc tylko sobie znaną melodię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t595-isabella-cassandra-mccallum http://art-academy.forumpl.net/t603-i-like-you-bitch#3220
Caspian Lannister

avatar

Liczba postów : 38
Age : 24
Skąd : Liverpool

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Sie 01, 2013 11:42 pm

Cudownie, po prostu cudownie. Cała ta lazurowa woda tylko dla niego. Położył się na niej i zamknął oczy. Na ustach poczuł słony smak. Czy tak nie mogło wyglądać całe życie? Na leżeniu w słońcu, w otoczeniu wody, spokoju i bez ani jednego człowieka? Mimo to że zastanawiał się nad tym, na pewno nie chciałby takiej egzystencji. Ciągnęło go do ludzi i nigdy w życiu nie chciał utracić kontaktu z płcią przeciwną. Kiedy myślał o sobie, jako o starcu miał przed oczami sylwetkę Hefnera, otoczonego wszystkimi zgrabnymi modelkami z Playboya. Ten to miał dobrze. Niestety, jego szczęście nie trwało zbyt długo. W ciszy usłyszał ciche nucenie. Na wodzie głosy lepiej się niosły. Spojrzał w stronę plaży i ujrzał kobiecą sylwetkę, która układała się właśnie na złocistym piasku. Wzrok miał dość niezły, więc ocenił, że to kąsek warty wyjścia z wody. Ale poleży jeszcze chwila, tamta przecież tak szybko nie ucieknie – pracuje przecież nad zajebistą opalenizną. Parę minut unosił się na falach, a potem zaczął wychodzić z wody, chcąc to zrobić tak, jak David Hasselhoff w Słonecznym Patrolu. I chyba nawet częściowo mu to wyszło. Podszedł bliżej dziewczyny i przyjrzał się jej. Niczego sobie – w zasadzie mógł spróbować. I wydawało mu się nawet, że jeszcze rok temu mógł ją mijać w szkolnych murach AA czy nie? Nie pamiętał, zawsze miał słabą pamięć do twarzy. Strzyknął palcami i ociekający słoną, morską wodą usadowił się jednym ruchem koło swojej ofiary. Wyszczerzył do niej zęby, mając nadzieję, że nie uzna go za jakiegoś pedofila albo gwałciciela. Nie będzie jej gonił, jest już zmęczony. Mógł mieć takich, a nawet lepszych na pęczki, więc nieważne jak wyjdzie – on zawsze będzie na plusie. To ona mogła stracić miłe chwile właśnie z nim.
- Mam nadzieję, że użyłaś jakiegoś filtra. – powiedział cicho, prawie pod nosem do dziewczyny i uśmiechnął się kącikiem ust. Podobno niektóre dziewczyny (TOŚKA) uważały to za beznadziejny, pretensjonalny podryw, ale to właśnie on najczęściej działał. Najtrudniej było zacząć – rozmowa potem zawsze toczyła się w dobrym kierunku, nie wyznaczanym już przez Caspiana. To nie jego wina, że już kilka razy kończyła się ona tam, gdzie się kończyła. Przecież uczucia są takie silne, nikt nie może ich powstrzymać. Instynkt zawsze bierze górę nad myśleniem. Od wieków tak było. I co, że niby miał się tego wyrzekać? O na pewno nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t565-caspian-lannister http://art-academy.forumpl.net/t578-onomatopeiczne-paranormalne-paranoje-we-dwoje
Bella McCallum

avatar

Liczba postów : 18
Skąd : Miami

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Sie 01, 2013 11:56 pm

Gdyby tak na jeden dzień pozbyć się wszystkich idiotów i plastikowych lalek z tego świata było by cudownie. Spokój i cisza, nikt by się nie wkurzał i każdy miał by na twarzy uśmiech...ahh jak to pięknie mieć marzenia. To jest takie fajne! Te słońce jest wspaniałe! Czarnowłosa czuła jak promienie słoneczne muskają jej skórę, i że za jakiś czas będzie ładnie brązowa. Ona nie musiała się opalać bo i tak miała wystarczająco ciemną karnację ale, która kobieta nie lubi wygrzewać się na słońcu niczym kociak? No właśnie! Każda to lubi! Iza miała nadzieję, że jej spokój będzie trwał wiecznie albo przynajmniej długo ale nim się spostrzegła usłyszała czyjeś kroki, oddech a potem skrzyknięcie palcami. Otworzyła swoje oczęta i usiadła, momentalnie spojrzała w bok gdzie obok niej siedział młody chłopak a z jego włosów ściekały kropelki wody na dobrze zbudowaną klatkę piersiową. McCallum bez skrępowania chwilę wpatrywała się w jego wyrzeźbioną klatę a potem dopiero spojrzała na jego twarz słysząc jego pytanie. Chwyciła krem do rąk. - Może chcesz mi posmarować plecy? - głupie pytanie, jasne, że chciał. On traktował ją jak ofiarę i ona również go tak traktowała. Był przystojny a więc nikt jej nie zabroni na podrywanie go a potem jak to miała zwyczaju zostawi go rozpalonego. Przynajmniej ona taką miała nadzieję. A jak wszyscy wiemy "nadzieja matką głupich" pomyślała i poprawiła kosmyk włosów za ucho zagryzając dolną wargę. Patrzyła chwilę na niego, zmarszczyła swoje brwi. - Chodzisz do AA? - zapytała i podniosła brew w górę, jego twarz jest dla niej znajoma. Być może myli się ale ona ma pamięć jeśli chodzi o twarze innych osób. Po za tym tylko głupia dziewczyna zapomniała by takiego przystojniaka.

Wybacz, że taki marny ale już ta godzina ;c ~ I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t595-isabella-cassandra-mccallum http://art-academy.forumpl.net/t603-i-like-you-bitch#3220
Caspian Lannister

avatar

Liczba postów : 38
Age : 24
Skąd : Liverpool

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pią Sie 02, 2013 12:44 am

- Mam Ci smarować plecy kremem do rąk? – zapytał Caspian, marszcząc brwi i patrząc na opakowanie, które wciskała mu dziewczyna. Zaczął się śmiać i wyjął z jej dłoni krem do rąk i pochylił się nad nią, szukając w jej rzeczach filtru. W końcu znalazł niewielką brązową tubę, a potem wycisnął trochę jej zawartości na swoje dłonie. Wolnymi, nieubrudzonymi palcami odgarnął czarne loki dziewczyny i zaczął wcierać kolistymi rękami emulsję w ciemną skórę dziewczyny. Zaczął od podstawy kręgosłupa, tuż przy linii jej bikini, a skończył na karku i ramionach, robiąc przy tym całkiem niezły masaż. Kiedy dziewczyna była dokładnie nasmarowana i już nie bał się, że przypiecze sobie skórę, wytarł resztki kremu w swój sześciopak, który z biegiem lat udało mu się wyćwiczyć na brzuchu i z którego był tak szalenie dumny. – Nie, nie chodzę już tam. Wylali mnie. Może pamiętasz, wielki niedobry Caspian Lannister, pijaczyna, który wreszcie opuszcza mury naszej szkoły! – ostatnie zdanie, które powiedział, było przedrzeźnieniem dyrektorki. No, jego wyrzucenie to była operacja na dużą skalę, starannie zrobiona i nagłośniona robota. On nie był na zakończeniu szkoły, ale Grigori, jego zaufany informator, mówił, że dyrektorka całe przemówienie poświęciła skarceniu nieposłusznego ucznia. Caspian nieźle się uśmiał, słuchając tej historii wcześniej, ale teraz nie było mu tak do śmiechu. Chciał wrócić na Art. Academy i w końcu zacząć jakieś życie. Chciał znowu pójść na aktorstwo i skończyć je, a potem niech jego kariera się rozwija. – Chciałbym wrócić, ale wątpię czy mi pozwolą. To elitarna szkoła. – ostatnie słowa przecedził Tak mówiła o AA jego matka, która niegdyś także chciała się tutaj dostać, a jako słaba artystce – nie udało się jej to. Dlatego miała do syna taki żal, że przepuścił szansę, której ona nigdy nie dostała. Traktowała jego życie jak własne i podejmowała decyzje. A Cas tego nienawidził. Ba, nienawidzi do teraz. Uśmiechnął się do dziewczyny jednym z tych zniewalających uśmiechów, które dał mu w prezencie dziadek Los i w których jego policzki zamieniały się w dwa słodkie, dziecinne dołeczki. – Ale Ty pewnie tam chodzisz, co? Nie powinnaś być teraz na lekcjach? – chciał spojrzeć na swój przegub, gdzie zawsze nosił zegarek, ale zapomniał, że dziś zdjął go przed samym bieganiem. Nawet nie wziął komórki, którą zawsze miał przy sobie. Był kompletnie odcięty od świata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t565-caspian-lannister http://art-academy.forumpl.net/t578-onomatopeiczne-paranormalne-paranoje-we-dwoje
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dzika plaża   

Powrót do góry Go down
 
Dzika plaża
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Budka na plaży.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
dover
 :: 
wybrzeże
-
Skocz do: