IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Felicity Lancaster

avatar

Liczba postów : 329
Age : 22
Skąd : Francja

PisanieTemat: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Nie Lis 25, 2012 2:38 pm

Każdy pokój w AA wygląda tak samo - dwa łóżka, dwa biurka, dwie szafy i szafki nocne ustawione po jego obu stronach; naprzeciwko drzwi duże okno z zasłonami w kolorze bakłażana, w lewym rogu drzwi prowadzące do łazienki.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Let me love you




Ostatnio zmieniony przez Felicity Lancaster dnia Sro Lip 31, 2013 1:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t518-felicity-lancaster#2802 http://art-academy.forumpl.net/t559-little-more-action-please http://art-academy.forumpl.net/t636-taki-tam-feli http://art-academy.forumpl.net/t106-pokoj-3-felicity-lancaster-willow-i-nessmann
Anastasiya Ivashkov

avatar

Liczba postów : 25
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Sro Sie 07, 2013 8:34 pm

/ from skrytka

Co za szczęście! Nie, żeby Anka się przejmowała uszczerbkami na zdrowiu, ale to zdecydowanie nieprzyjemne, kiedy po imprezie okazuje się, że masz kilka trwałych dowodów, że było nieźle. Opuściła koszulkę z cichym westchnieniem ulgi.
- Dzięki. Jakby co, to jest rana wojenna, bo walczyłam z tym o to zwierzęciem. -wskazała na futro z szerokim uśmiechem.
Nie widziała nic złego w tym, że nauczyciel oglądał jej nagie plecy. Faktycznie ma nierówno. Uuu, ale nie, spoko, to nie powód do zmartwień.
Prowadź. Łatwo powiedzieć. Anka oczywiście pamiętała gdzie ma pokój, ale z jej równowagą wciąż nie było do końca tak jak powinno być. Wzięła kożuch i ramię w ramię szli z Mastertonem do jej pokoju. Tak jak na dachu była uśmiechnięta, to teraz sprawiała wrażenie obojętnej, a spojrzenia innych uczniów odwzajemniała z typową dla siebie dozą arogancji i kpiny. Co z tego, że ma na sobie wczorajsze ciuchy? Zadarła dumnie głowę, zagadując towarzysza o tak błahe sprawy jak pogoda czy wynik meczu.
Kiedy doszli do jej pokoju, zawahała się na
moment. Szybkie przypomnienie, czy aby jest czysto. Zawsze było, jeśli pominąć walające się farby, pędzle i wywołane zdjęcia. Znaczy, tylko jej połowa pokoju tak miała. Otworzyła drzwi i gestem zaprosiła go do środka.
- Rozgość się. - powiedziała i wyciągnęła teczkę z pracami. Położyła ją na łóżku i
sprawdziła, czy farba na ostatniej pracy wyschła. Taa, no jasne. Na jej palcach pozostały kolorowe plamy, więc odłożyła obraz na stojącą nieopodal sztalugę.
- Oglądaj, a ja skoczę pod prysznic -powiedziała przepraszającym tonem, wzięła
czyste ciuchy i już jej nie było. Znaczy, futro też zostawiła, przecież nie będzie się z nim kąpać. Wróciła w ciągu 20 minut, umyta, pachnąca, doprowadzona do stanu używalności. Ząbki dziecko też umyło. Usiadła po turecku na łóżku i zaczęła wpatrywać się w Charlesa.


Ostatnio zmieniony przez Anastasiya Ivashkov dnia Czw Sie 08, 2013 10:26 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t628-anastasiya-ivashkov http://art-academy.forumpl.net/t640-anka#3408 http://art-academy.forumpl.net/t641-anki#3410 http://art-academy.forumpl.net/t341-pokoj-6-fardau-norgaard-anastasiya-ivashkov
Charles Masterton

avatar

Liczba postów : 39
Skąd : Salt Lake City

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 8:02 am

Spojrzał na futro i uśmiechnął się szeroko uznając tę historię za naprawdę prawdopodobną, a co! Anka to w końcu dość drapieżna kobieta, z taką lepiej nie zaczynać.
Gdy wyszli na korytarz, od razu zauważył wzrok innych skierowany na moją towarzyszkę i nie spodobało mu się to ani trochę. Kątem oka zerknął na An i zauważył, że już nie jest tak ładnie uśmiechnięta jak wcześniej. W takiej chwili Charles mógłby ją przytulić i iść dalej, po prostu. Każdy ma jakieś swoje wady i słabości, ale najważniejsze to być dobrym człowiekiem, a Anastasiya taka jest.
Będąc na miejscu, Masterton zajął miejsce na krawędzi łóżka dziewczyny i wziął do rąk teczkę z pracami.
- Okej - posłał ciepły uśmiech w jej stronę i zaczął przeglądać to, co stworzyła. Jak zwykle był szczerze oczarowany, bo jak wcześniej zostało wspomniane, jest największym fanem panny Ivashkov!
- Są świetne, szczególnie ten mi się podoba - powiedział gdy siedziała już na łóżku i uniósł szkic przedstawiający portret starszej kobiety z idealnie odzwierciedlonym nawet najmniejszym szczegółem.
Po przejrzeniu każdej pracy, odłożył teczkę z nimi na bok i oparł plecy o ścianę tak, że miał Anę po swojej lewej stronie, więc zwrócił głowę w tę stronę.
- Jak się czujesz, An? Widziałem to, jak ludzie patrzyli na korytarzu, potrafią być bezczelnie niemili, wiem to - przymrużył lekko powieki nie spuszczając wzroku z jej jasnych tęczówek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t605-charles-masterton#3240 http://art-academy.forumpl.net/t608-mr-masterton http://art-academy.forumpl.net/t610-charle-s-phone#3251
Anastasiya Ivashkov

avatar

Liczba postów : 25
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 8:33 am

Patrząc na Charlesa przeglądającego jej prace czuła zdenerwowanie i niepokój. Nie lubiła być oceniana, miało to związek z lękiem, że jej dzieła są niewystarczające. Palcami zaczęła wybijać rytm na kolanie, musiała coś robić, cokolwiek. To z nerwów. Na słowa mężczyzny cicho odetchnęła.
- Bardzo dziękuję. To miłe. - powiedziała, uśmiechając się szeroko. Ale między tym co mówi, a tym co myśli jest spora różnica. Osobiście sądziła, że prace są cienkie, ale to był problem jej samooceny, no cóż. Zawsze uważała, że Charles ocenia ją obiektywnie i gorąco wierzyła, że to szczera prawda. Przecież nie jesteś taka naiwna. I na taką nie wyglądasz.
- Nie obchodzi mnie ich opinia. Nie przejmuję się. - spojrzała stanowczo na Mastertona. - Skoro oni są tacy dla mnie to ja dla nich też. No ale przyznaj - nawet we wczorajszych ciuchach wyglądam obłędnie. - wybuchnęła śmiechem, chcąc podkreślić, że nie ma o sobie tak wysokiego mniemania. Dobra, aż takiego. Nie no, ale serio. W ogóle jej to nie ruszyło, a i lata praktyk w posyłaniu wyniosłych spojrzeń robią swoje.
Zrzuciła buty i wyciągnęła się na łóżku, opierając stopy na nogach Charlesa.
- Przeszkadza Ci to? - zapytała z uroczym uśmiechem.
Nie spuszczała wzroku z mężczyzny, doceniając jego przystojny profil.
Anka, to nauczyciel.
A ty się zamknij.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t628-anastasiya-ivashkov http://art-academy.forumpl.net/t640-anka#3408 http://art-academy.forumpl.net/t641-anki#3410 http://art-academy.forumpl.net/t341-pokoj-6-fardau-norgaard-anastasiya-ivashkov
Charles Masterton

avatar

Liczba postów : 39
Skąd : Salt Lake City

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 8:48 am

- Nie ma za co, powinnaś być z siebie dumna, że stworzyłaś takie prace. Bądź wdzięczna tylko sobie - przytaknął na swoje słowa uśmiechając się pod nosem. Nigdy nie należał do osób, które ot tak słodziły każdemu bez względu na to co myślą. Zawsze trzeba być profesjonalnym jeśli chodzi o oceny, z takiego założenia zawsze wychodził i miał nadzieję, że takie podejście nikomu rozsądnemu nie przeszkadza.
Skinął nieznacznie głową słuchając słów dziewczyny i spojrzał gdzieś przed siebie w zamyśleniu. Ludzie potrafili być prawdziwymi idiotami i być może nie powinien tak myśleć jako pedagog o uczniach Akademii, ale cóż, takie są po prostu fakty. To nastawienie ulegnie zmianie jeśli oni zrozumieją niektóre rzeczy.
- No oczywiście, że obłędnie - uśmiechnął się szeroko i pokazał kciuk uniesiony w górę - w każdym razie, An, olej ich, zwyczajnie. Nigdy nie dawaj takim debilom satysfakcji.
Miała na tyle silny charakter, że był by zdziwiony gdyby się faktycznie zaczęła przejmować, ale jak wiadomo człowiek jest tylko człowiekiem.
Spojrzał na jej stopy i uniósł kąciki ust w górę.
- Nie, w porządku - mruknął, po czym dyskretnie połaskotał ją po wewnętrznej stronie stóp - ach, czyli jednak mamy łaskotki.
Zmarszczył zabawnie nos przypominając sobie jakąś tam ich rozmowę z przeszłości kiedy to zarzekała się o tym, że z tymi łaskotkami jest zupełnie inaczej!
Ułożył ręce w naturalny sposób tak, jak mu było wygodnie, czyli na kawałku nóg dziewczyny, które spoczywały teraz na jego własnych. Nie widział w tym nic złego i to chyba powinno go poważnie zastanowić, ale szczerze? Miał to gdzieś, totalnie.
Przechylił lekko głowę na bok i przejechał ostrożnie palcem po malutkim zadrapaniu tuż nad kostką.
- Mam kolejną ranę po walce z dzikim zwierzęciem - mruknął z uśmiechem na ustach i zerknął dyskretnie na Anę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t605-charles-masterton#3240 http://art-academy.forumpl.net/t608-mr-masterton http://art-academy.forumpl.net/t610-charle-s-phone#3251
Anastasiya Ivashkov

avatar

Liczba postów : 25
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 10:25 am

- Skoro tak uważasz. - potulnie się zgodziła, nie żeby była aż taka uparta.  Co nie zmienia faktu, że wciąż uważa tak a nie inaczej. Paskudne podejście, ale nic się na to nie poradzi.
- Oczywiście, że ich oleję, wujku dobra rada - uśmiechnęła się szeroko - i tobie radzę to samo.
Zachichotała gdy ją połaskotał. Przecież wtedy to było niewinne, maleńskie kłamstewko - nigdy nie sądziła, że ten postanowi to sprawdzić. Miała łaskotki i to wszędzie, serio. W zasadzie nikt jej nie łaskotał od jakiś 10 lat? 15? Zresztą, nieważne.
Gdy Charles przejechał palcem w okolicach jej kostki, zadrżała lekko pod wpływem dotyku. Ale chwila, moment.
Coo? Jak to? Matko, co ja wczoraj robiłam. Piłam. Paliłam. Chyba nie tańczyłam, ale pewna nie jestem. Zanim spojrzała na kostkę oceniła stan swoich dłoni. Nic, co wskazywałoby, że się biła.
- Błagam, powiedź, że żartujesz. Przecież to niemożliwe. Nie na czole i na nodze! - powiedziała lekko wzburzonym tonem i podniosła się tułów. Cholera, faktycznie. Ale luz, to tylko zadrapanie, chociaż bardziej przejmowała się tym, jak to się stało, aniżeli  samym obrażeniem. Ciągle jej się to zdarzało - a to zacięła się nożem, albo innym ostrym narzędziem, albo poparzyła się przy zalewaniu herbaty.
- To była zacięta walka, na to wygląda. Co to za czasu, żeby kobieta sama musiała się bronić? - westchnęła teatralnie przykładając dłoń do czoła.
Widzisz Masterton? Jestem prawie trzeźwa i nic nie piję. Można? Można? Wróciwszy myślami do słów mężczyzny, jej duma poczuła się urażona i postanowiła, że ograniczy picie. Trochę. Nie przesadzajmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t628-anastasiya-ivashkov http://art-academy.forumpl.net/t640-anka#3408 http://art-academy.forumpl.net/t641-anki#3410 http://art-academy.forumpl.net/t341-pokoj-6-fardau-norgaard-anastasiya-ivashkov
Charles Masterton

avatar

Liczba postów : 39
Skąd : Salt Lake City

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 10:43 am

Uśmiechnął się pod nosem słysząc, że weźmie sobie rady do serca. Niby taki proste, a często trudno zastosować to w życiu codziennym. Nawet Masterton jest na to żywym przykładem! Przechodząc depresję podczas walki z chorobą dostawał wiele cennych rad od rodziny, bliskich i przyjaciół, jednak wtedy myślał, że to zwyczajnie tylko takie gadanie, nic więcej. A czasami trzeba zastanowić się nad tymi prostymi rzeczami.
- Nie żartuję, ale nie jest duże, mniejsze niż na czole, Harry Potterze - parsknął śmiechem na swoje określenie, które przyszło mu do głowy całkiem spontaniczne, jednakże było bardzo trafne!
- Oj biedactwo, nie martw się, następnym razem nie spuszczę z ciebie oka - pogłaskałem ją po głowie unosząc wysoko kąciki ust. Na moment zamilkł patrząc tak na jej profil kiedy siedziała praktycznie na przeciwko i przymrużył lekko powieki. Wcześniej nie zauważył jakimś cudem tej jej wschodniej urody, która przecież była możliwa do zauważenia już od samego początku. Oj Masterton...
- Wiesz, ogólnie to zawsze możesz przyjść do mnie pogadać czy coś. O wszystkim, mam nadzieję, że o tym wiesz - o Chryste, po co te podniosłe stwierdzenia. Lecz było za późno, nie zdążył przygryźć języka.
Oparł głowę o ścianę tuż za sobą i przymrużył powieki omiatając wzrokiem sylwetkę dziewczyny. To wszystko zaczynało być coraz bardziej dziwne i miał wręcz wrażenie, że napięcie w nim zaczęło narastać. Boże, powinien teraz uciekać, mogła wziąć go za jakiegoś pedofila, w końcu nawet za takie a nie inne myśli powinien zostać wywalony za próg Akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t605-charles-masterton#3240 http://art-academy.forumpl.net/t608-mr-masterton http://art-academy.forumpl.net/t610-charle-s-phone#3251
Anastasiya Ivashkov

avatar

Liczba postów : 25
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 11:12 am

No niestety, niektórzy radzą innym, a sami mają problem z zaakceptowaniem rad które sami otrzymują. To samo jest z pomocą. Szkoda.
- Harry Potter, bardzo śmieszne - prychnęła. - Zobaczymy kto się będzie śmiał. Tak, to jest groźba - powiedziała, uprzedzając wszelkie pytania.
Dobra, udawała złość, zresztą całkiem nieźle. Może minęła się z powołaniem i tak naprawdę urodziła się, żeby występować na scenie? Kto wie.
Gdy pogłaskał ją po głowie zrobiła pocieszną minkę niczym szczeniaczek. Była pewna, że gdyby widziała się w lustrze, popłakałaby się ze śmiechu.
O matko, ależ wyznania. Pewnie, że wiedziała, więc kiwnęła tylko głową i obdarzyła go nieśmiałym uśmiechem. Ona? Nieśmiałym? Boże, co się z nią dzieje? Anka nie bywa nieśmiała.
Po chwili uśmiechnęła się iście szatańsko i nim ten zdążyłby zareagować wpakowała mu się na kolana i zaczęła łaskotać.
Próbowała znaleźć miejsce, w którym Charles jest wyjątkowo wrażliwy, niestety bezskutecznie. Cholera. Nagle zatrzymała się, ręce opuściła wzdłuż ciała i wpatrywała się w jego oczy. Cholera. Znajdowała się tak blisko, że mogła policzyć plamki na jego tęczówkach. A w ogóle to nie fair, bo te jego oczy, skutecznie uniemożliwiały jej skupienie i trzeźwie myślenie. Z wrażenia rozchyliła usta. Dlaczego wcześniej nie zauważyła jak magiczne są jego oczy?
Gdyby stała z boku i na to patrzyła, najpewniej roześmiałaby się. No bo, gdyby ktoś wszedł, co by sobie pomyślał? Uczennica siedzi na kolanach swojego nauczyciela, w swoim pokoju, na swoim łóżku. Niedobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t628-anastasiya-ivashkov http://art-academy.forumpl.net/t640-anka#3408 http://art-academy.forumpl.net/t641-anki#3410 http://art-academy.forumpl.net/t341-pokoj-6-fardau-norgaard-anastasiya-ivashkov
Charles Masterton

avatar

Liczba postów : 39
Skąd : Salt Lake City

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 11:34 am

Uniósł brwi w górę będąc rozbawiony tą groźbą, choć trzeba przyznać, że było to wyjątkowo urocze. W ogóle jest urocza, tak na marginesie. Na widok tego uroczego, delikatnego uśmiechu na twarzy Any, mimowolnie na jego twarzy również zagościł podobny. Wyglądała zupełnie inaczej niż na co dzień. Zawsze uważał ją za dziewczynę o niecodziennej urodzie, ale teraz widział o wiele więcej, jeśli można tak powiedzieć.
To, co miało miejsce później zaskoczyło go tak bardzo, że nie zdążył nawet obronić swoich czułych na łaskotki miejsc, więc zaśmiał się i lekko skulił. Chwilę później usiadł normalnie tak jak wcześniej, bo przerwała ten nagły atak i spojrzał na Anę oceniając, że jest naprawdę blisko. Za blisko. Wziął głęboki oddech i przechylił delikatnie głowę na bok omiatając spojrzeniem całą twarz towarzyszki. W efekcie końcowym zatrzymał wzrok na rozchylonych wargach dziewczyny.
Przejechał niespiesznie dłońmi po jej ramionach i zatrzymałem je gdzieś w okolicach nadgarstków Any. Miał wrażenie, że zaraz nie wytrzyma i zrobi coś czego później niewątpliwie będzie żałował, ale teraz to chyba nie miało znaczenia. Przejechał wierzchem palca po jej policzku, a kilka sekund później bardzo delikatnie musnął kącik jej ust. Uciekaj, idioto! Krzyknęło coś w głowie Mastertona, lecz było skutecznie zakłócane przez obecne napięcie wyczuwalne w powietrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t605-charles-masterton#3240 http://art-academy.forumpl.net/t608-mr-masterton http://art-academy.forumpl.net/t610-charle-s-phone#3251
Anastasiya Ivashkov

avatar

Liczba postów : 25
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 11:56 am

Oczywiście, że była urocza. Jak diabli!
W życiu nie powinno się niczego żałować.
Jego dotyk parzył. Może nie dosłownie, ale Anka po raz pierwszy w życiu nie wiedziała jak ma się zachować i czy to co czuje jest naprawdę. Wstrzymała oddech, kiedy jego palec znalazł się odpowiednio na jej policzku i kąciku ust. Jej oczy błądziły od jego warg do oczu, jakby chciała przewidzieć jego reakcję.
Nie jesteś wróżką Ivashkov.
Zamknij się.

Anka niczym się nie przejmowała. Robiła to na co miała ochotę, a jedyne o czym myślała w tamtej chwili to jaki smak mają jego usta.
W życiu trzeba spróbować wszystkiego, prawda? Oparła dłonie o jego tors i po dłuższej chwili musnęła jego usta swoimi. Uniosła wzrok by spojrzeć w jego oczy. Czego oczekiwała? Sama do końca nie była pewna.
Jakby co, zrzuci winę na alkohol.
A jak mnie odtrąci?
Cóż, jego strata.

Twój ruch panie Masterton.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t628-anastasiya-ivashkov http://art-academy.forumpl.net/t640-anka#3408 http://art-academy.forumpl.net/t641-anki#3410 http://art-academy.forumpl.net/t341-pokoj-6-fardau-norgaard-anastasiya-ivashkov
Charles Masterton

avatar

Liczba postów : 39
Skąd : Salt Lake City

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 12:12 pm

Nic tu nie było normalne, szczególnie w tej chwili. Po co było zbyt wiele myśleć? Owszem, Charles jest dorosły, ale Anastasiya to właściwie jeszcze młoda kobieta, nastolatka. Mimo tego wiedział, że należy do tych rozsądnych osób, które wiedzą jakie są konsekwencje różnych, niecodziennych czynów.
Gdy złożyła pocałunek na jego ustach, ułożył powoli dłonie na jej policzkach i jednocześnie przechwyciłem wzrok dziewczyny. Trwało to chwilę nim przejechał wargami po wargach Any, po czym odwzajemnił pocałunek pogłębiając go nieznacznie. Jego ramiona zaplotły się wokół ciała towarzyszki przyciskając ją lekko do siebie, by poczuć ją jeszcze bliżej siebie. Ta chwila mogła ich kosztować naprawdę wiele, nie wiadomo przecież co będzie za minutę czy dwie, lecz teraz to nie miało znaczenia.
Odchylił delikatnie głowę dziewczyny na bok i złożył na jej szyi kilka drobnych pocałunków. Boże, była tak cholernie pociągająca, cała otoczka jaką kreowała wokół siebie teraz dawała o sobie znać i mógłby to wyczuć na kilometr!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t605-charles-masterton#3240 http://art-academy.forumpl.net/t608-mr-masterton http://art-academy.forumpl.net/t610-charle-s-phone#3251
Anastasiya Ivashkov

avatar

Liczba postów : 25
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 2:15 pm

Nie bądźmy tacy czepialscy - 20 lat to dużo. Albo troszkę za mało.
Ale chciała tego. Odwzajemniła pocałunek, a ręce zaplotła na jego karku. Jego usta, wyczuwalna woń jego perfum, tworzyły mieszankę, której Ana mogła tylko się poddać. Kiedy jego wargi przeniosły się na szyję, jej dłonie znalazły się w jego czuprynie. Przyciągnęła go do siebie bliżej, ustami dotknęła jego ucha i już chciała mu coś wyszeptać, gdy uświadomiła sobie, co właśnie robi. Ale, z drugiej strony, skoro nie odmówił, to znaczy...
Nie myśl.
Zawsze Ci się to udawało.

Jej usta znalazły się za jego uchem i spoczęły tam na dłuższą chwilę.
- Zrobiłam Ci malinkę. - wyszeptała i zaśmiała się dźwięcznie. Zaczęła bawić się guzikami jego koszuli, ale nie patrzyła mu w oczy. Spuściła wzrok, niczym piętnastolatka i jak boga kocham, na jej policzkach pojawiły się rumieńce.
Przecież ty się nigdy nie rumienisz!
I co z tego? Lubię pierwsze razy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t628-anastasiya-ivashkov http://art-academy.forumpl.net/t640-anka#3408 http://art-academy.forumpl.net/t641-anki#3410 http://art-academy.forumpl.net/t341-pokoj-6-fardau-norgaard-anastasiya-ivashkov
Charles Masterton

avatar

Liczba postów : 39
Skąd : Salt Lake City

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 2:35 pm

Oj tam, w dzisiejszych czasach nie taka to duża relacja, bardziej kontrowersyjny jest fakt kim i gdzie teraz są, ale to nie ma znaczenia, przynajmniej teraz. I to dobra rada, nie myśleć zbyt wiele, to może zniszczyć wiele przyjemnych chwil.
Wziął głęboki oddech czując nagły skok adrenaliny spowodowany tym wszystkim. Zawsze powtarzał sobie, że nie będzie nieprofesjonalny, a teraz? Teraz to wydawało się równie śmieszne i bezsensowne jak umilanie sobie życia, które każdy ma tylko jedno. Jedna dłoń Charlesa wsunęła się niepostrzeżenie pod bluzkę Any, a chwilę później usłyszał to, co powiedziała i również parsknął śmiechem.
- Nie pozostanę dłużny - mruknąłem i kilka sekund później szyję dziewczyny ozdobiła malutka malinka. Uniósł dyskretnie kąciki ust pod nosem widząc to zachowanie, jakie zupełnie nie pasowało do tej Ivashkov, którą znał. Odgarnąłem ostrożnie kosmyk włosów za ucho towarzyszki i musnął wargami jej czoło. Uznał takie zachowanie za naprawdę urocze i ani trochę mu nie przeszkadzało. Pomógł odpiąć guziki swojej koszuli, odrzucił ją na bok, a następnie sam pozbył się bluzki okrywającej jej ciało. Boże, miał teraz tak wiele pozytywnych odczuć względem panny Ivashkov, że mógł tak siedzieć z nią godzinami. Charlie chciał, aby miała przy nim poczucie bezpieczeństwa, którego potrzebuje każdy nawet, jeśli się do tego nie przyznaje.
Ostrożnie położył ją na łóżku i ponowił pocałunek czyniąc go śmielszym niż wcześniej.
- Na pewno tego chcesz, An? - spytał w pewnym momencie nieco ciszej niż normalnie spoglądając w jej tęczówki i ułożył dłoń na policzku dziewczyny gładząc go powoli kciukiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t605-charles-masterton#3240 http://art-academy.forumpl.net/t608-mr-masterton http://art-academy.forumpl.net/t610-charle-s-phone#3251
Anastasiya Ivashkov

avatar

Liczba postów : 25
Age : 23
Skąd : St. Petersburg

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Czw Sie 08, 2013 3:14 pm


- Dziękuję, panie Masterton. A jeśli poproszę o jeszcze jedną? - zapytała z uśmiechem. Niech nie liczy na to, że ta ręka pod jej bluzką jej umknęła, o nie. Potraktowała to zupełnie naturalnie, podobało jej się.
Była mu wdzięczna za to, że sam pozbył się swojej i jej górnej części ubrania. Wolała zapinać guziki, niż je zapinać, nie miała do tego cierpliwości.
Ależ on ma ciało.
I nagle, mimo całej swojej pewności siebie poczuła się źle. Zdjęcie jej bluzki wydawało jej się złym pomysłem. Czuła się obnażona, w całości na widoku. Na pewno widział tyle nagich kobiet, z czego 99% na pewno było piękniejszych od niej. Nigdy nie uważała się za wyjątkowo urodziwą, więc nadrabiała miną pewnej siebie dziewczyny. Chciała zapytać, czy podoba mu się to co widzi, ale w ostatnim momencie ugryzła się w język.
Zapytał, czy tego chcę.
Nie.
Nie, chyba nie chcę.
Chcę?

- Jaa... ja... to chyba za szybko, nie uważasz? Wiem, że brzmię jak małolata, ale ale - plątała się, nie wiedziała jakimi słowami ma wyrazić to co czuje. Po prostu, chciałaby, żeby to wyglądało inaczej. Nie chodziło o niego, a raczej o nią.
Podniosła się z łóżka i nerwowo przeszła po pokoju. Po chwili pochyliła się nad nim i pocałowała go słodko, wkładając w pocałunek to czego nie potrafi wyrazić słowami. Podniosła jego koszulę i założyła na siebie, zapinając tylko jeden guzik - koronka jej biustonosza była ledwo widoczna, no ale zawsze. Podeszła do szafy, wyjęła z niej wieszak i pokazała Charlesowi.
- Co sądzi o tej koszuli? Możesz iść w niej, bo tą - tu wskazała na to co miała na sobie - zatrzymam.
Martwiła się, że może mężczyzna będzie na nią zły, więc obdarzyła go przepraszającym uśmiechem.
Błagam, nie gniewaj się.
- Czy mógłbyś zostawić mnie samą? - poprosiła cicho, zapaliła papierosa i powoli wypuściła powietrze z płuc. Jej usta ułożyły się w nieme przepraszam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t628-anastasiya-ivashkov http://art-academy.forumpl.net/t640-anka#3408 http://art-academy.forumpl.net/t641-anki#3410 http://art-academy.forumpl.net/t341-pokoj-6-fardau-norgaard-anastasiya-ivashkov
Charles Masterton

avatar

Liczba postów : 39
Skąd : Salt Lake City

PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   Sob Sie 10, 2013 9:33 am

- Oczywiście ją dostaniesz - zmarszczył zabawnie nos i ucałował delikatnie zrobioną chwilę wcześniej malinkę na szyi dziewczyny. Spojrzał na jej ciało ujawnione w połowie przez zdjętą bluzkę, po czym musnął wargami bark i obojczyk. Chciał poznać dłońmi każdy skrawek ciała partnerki, bo w przeciwieństwie do niej uważał ją za naprawdę piękną. Szkoda, że nie zapytała tak jak przeszło jej to przez myśl, wtedy powiedział by wszystko co czuł w tym momencie, a były to same przyjemne i pozytywne uczucia.
Nagle czar prysł, ponieważ usłyszał odpowiedź Any, lecz nie zatrzymywał jej gdy chciała wstać. Zajął miejsce na brzegu łóżka i przeklął w myślach swoje zachowanie mając ochotę teraz zapaść się pod ziemię.
- Nie, Ana, wszystko w porządku - powiedział szybko, by tylko nie myślała, że ma do niej pretensję. Przejechał dłonią po włosach i westchnął cicho. Chwilę później spojrzał na koszulę, którą założyła i skinął lekko głową - zatrzymaj ją, jeśli tylko chcesz.
Wstał z miejsca i przygryzł na moment wargę spoglądając na zwróconą bokiem do niego dziewczynę. Ściągnął brwi raz jeszcze bluzgając na siebie.
- Oczywiście - przytaknął na swoje słowa mówiąc to cicho, a następnie nieco niepewnie podszedł do niej, położył dłoń nz tyłu jej głowy i bardzo delikatnie musnął czoło Any chcąc tym samym dać jej do zrozumienia, iż nie ma do niej pretensji o przerwanie wszystkiego oraz chęć zostania samej. Rzuciwszy w stronę Ivashkov jeszcze jedno spojrzenie, wyszedł z pokoju i wrócił do siebie.


zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://art-academy.forumpl.net/t605-charles-masterton#3240 http://art-academy.forumpl.net/t608-mr-masterton http://art-academy.forumpl.net/t610-charle-s-phone#3251
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov   

Powrót do góry Go down
 
Pokój #6 - Fardau Norgaard & Anastasiya Ivashkov
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
art academy
 :: 
Pokoje dziewcząt
-
Skocz do: